Tyle miałem dziś do zrobienia, a skończyło się na całowaniu klamek.
Najpierw zamierzałem wypłacić pieniądze na studia w oddziale Citibanku w SilverScreenie. A tam akurat trwał restart bankomatów. Posiedziałem kwadrans, przeczytałem pół Wyborczej i ruszyłem do bankomatu EuroNetu przy McDonaldzie obok Wydziału. Tu z kolei niebieski ekran :(
Kolejnym punktem programu była wizyta w salonie SunsetSuits na wypadek gdyby krawiec nie wyrobił się z garniturem do połowy marca. Miłe laseczki zaprezentowały mi całkiem ciekawy garnitur z dwiema parami spodni za 999 zł i wliczoną w cenę przeróbką. Nieźle.
Krawiec nadal chory i w związku z tym cały czas nie wiem na jakim jest etapie z szyciem garnituru.
Ale przynajmniej wiem, że w SS No Problem. Tylko materiału szkoda...
Najpierw zamierzałem wypłacić pieniądze na studia w oddziale Citibanku w SilverScreenie. A tam akurat trwał restart bankomatów. Posiedziałem kwadrans, przeczytałem pół Wyborczej i ruszyłem do bankomatu EuroNetu przy McDonaldzie obok Wydziału. Tu z kolei niebieski ekran :(
Kolejnym punktem programu była wizyta w salonie SunsetSuits na wypadek gdyby krawiec nie wyrobił się z garniturem do połowy marca. Miłe laseczki zaprezentowały mi całkiem ciekawy garnitur z dwiema parami spodni za 999 zł i wliczoną w cenę przeróbką. Nieźle.
Krawiec nadal chory i w związku z tym cały czas nie wiem na jakim jest etapie z szyciem garnituru.
Ale przynajmniej wiem, że w SS No Problem. Tylko materiału szkoda...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz