niedziela, lipca 30, 2006

Kielce płoną (z pożądania)

Tytuł zbyt sensacyjny, prawdą jednak jest, że w sobotę w domu rodziców pachniało ogniskiem (czy raczej płonącym lasem). Na horyzoncie na południowym wschodzie widać było ogromne kłęby dymu ? paliły się lasy pod Białogonem. Pod Ulki oknami zaś w te i wewte latały gaśnicze Dromadery.

Wieczorem obejrzeliśmy monikowe mieszkanko ? świeżo wynajęte i wyremontowane, potem moja cudowna żona zawiozła mnie na popijawę z kumplami.

Część wieczoru spędziliśmy w klubie Mefisto.

Fascynujące miejsce ? parkiet szczelnie wypełniony półnagimi (ze względu na upał) młodocianymi prostytutkami (przynajmniej ze względu na prezencje o to je podejrzewam). Wokół zaś parkietu tłoczyli się kolesie z łysymi głowami w dżinsach i adidasach. ?Klubowi dresiarze?. Byliśmy tam z kumplem jedynymi osobami w okularach.

Twardziele przecież szkieł korekcyjnych nie noszą.

środa, lipca 26, 2006

Przez radio w Izraelu.

Byłem dziś na obiedzie w Saharze, malowniczo otoczonej gęstwą sex-shopów. Zamówiłem całkiem niezły zestaw z falafelami i humusem, na zakończenie dostałem szklaneczkę herbaty z cynamonem i goździkami.

Skoda, że po tym wszystkim mam złamaną lewą dolną czwórkę i w efekcie wizytę w hotelu Mariott.
Bywa.

Od tygodnia słucham sobie izraelskich stacji radiowych w internecie i muszę przyznać, że Odpowiednia Zapłata wygląda z tamtej strony niezwykle interesująco - w każdym razie z odległej perspektywy. Właśnie stąd nasunęły mi się te biblijne cytaty poniżej. W prawicowej rozgłośni Arutz 7 sypią takimi cytatami jak z rękawa.

Ach ten Bliski Wschód...

Sporo radiostacji moożna posłuchać za pomocą tego dodatku do Firefox'a

wtorek, lipca 25, 2006

Just Reward


Koh 1:9-10

9 To, co było, jest tym, co będzie,
a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie:
więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.
10 Jeśli jest coś, o czym by się rzekło:
?Patrz, to coś nowego? -
to już to było w czasach,
które były przed nami.

Ez 25:15-17

15 Tak mówi Pan Bóg: ?Ponieważ Filistyni postępowali mściwie, a żywiąc w duszy nienawiść, do zagłady doprowadzili ich1 na skutek odwiecznej nieprzyjaźni, 16 dlatego tak mówi Pan Bóg: Oto wyciągnę rękę przeciwko Filistynom, wykorzenię Keretytów2 i wyniszczę resztki krainy nadmorskiej. 17 Dokonam na nich wielkiej pomsty za pomocą srogich kar. Wtedy poznają, że Ja jestem Pan, gdy dokonam na nich pomsty?.

Iz 41:10-16

10 Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą;
nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem.
Umacniam cię, jeszcze i wspomagam,
podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.
11 Oto wstydem i hańbą się okryją
wszyscy rozjątrzeni na ciebie.
Unicestwieni będą i zginą
ludzie kłócący się z tobą.
12 Będziesz ich szukał, lecz nie znajdziesz
tych ludzi, twoich przeciwników.
Unicestwieni będą i na nic zejdą
ludzie walczący z tobą.
13 Albowiem Ja, Pan, twój Bóg,
ująłem cię za prawicę
mówiąc ci: ?Nie lękaj się,
przychodzę ci z pomocą?.
14 Nie bój się, robaczku Jakubie,
nieboraku Izraelu!
Ja cię wspomagam - wyrocznia Pana -
odkupicielem5 twoim - Święty Izraela.
15 Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie6,
nowe, o podwójnym rzędzie zębów:
ty zmłócisz i wykruszysz góry,
zmienisz pagórki w drobną sieczkę;
16 ty je przewiejesz, a wicher je porwie
i trąba powietrzna rozmiecie.
Ty natomiast rozradujesz się w Panu,
chlubić się będziesz w Świętym Izraela.

Addicted To Lost

Przypadkiem obejrzeliśmy z Ulką pierwszy odcinek. No i wpadliśmy kompletnie.
W tej chwili widzieliśy już oba sezony i jesteśmy z lekka znudzeni.

Czytając książkę wiesz, że na końcu czeka na Ciebie zakończenie. Czasem oryginalne i zaskakujące, czasme banalne i rozczarowujące.
A tu cholera, nie wiadomo czy Oni mają jakieś zakończenie. trochę to psuje przyjemność z oglądania.

W każdym razie klip jest znakomity.
Addicted To Lost


http://www.lostlinks.net/

Zapisy

Dzisiaj w końcu udało mi się zapisać na egzamin na prawo jazdy. Zacząłem kurs kiedy było minus trzydzieści stopni Celsjusza. Teraz jest o sześćdziesiąt stopni cieplej, podziwiam więc Ulkę, że mnie tam dostarczyła. W końcu jak się ma w brzuchu dwóch facetów niełatwo jest prowadzić samochód bez klimatyzacji.
Termin egzaminu teoretycznego to 10 sierpnia, praktyczny pewnie będę zdawał na początku września.

Pod koniec lipca zamieniam szkołę rodzenia na intensywny kurs hebrajskiego. Zapewne przy dzieciach nieprędko będę mógł spędzać czas na nonsensownych rozrywkach intelektualnych tego typu.

Hebrajski świetnie komponuje się z remontem i wyjazdem Ulki i kociaków.

W kwestii ciąży ? zaczynamy siódmy miesiąc.
Ucieszyła mnie wiadomość, że dzieci mogły by już samodzielnie żyć (no, w inkubatorze raczej). Oznacza to bezdyskusyjnie, że nie są już płodami ale normalnymi ludźmi.

Fascynujące!!!

sobota, lipca 08, 2006

Ruchy, ruchy

Dziś załapałem się na ruchy w ulkowym brzuchu. Jeden z chłopaków sie wiecił, tak że było to widać po naszej stronie lustra.
Niesamowite wrażenie, chyba nawet większe niż USG.

Zaczęliśmy od wietnamskiego śniadanioobiadu na Stadionie. Trafiliśmy w uliczkę jak z hanoiskiego tragowiska. Wietnamskie bary z dziwacznym jedzeniem, wietnamskie spożywczaki, wietnamcy fryzjerzy, witnamskie plakaty na ścianach. Mikro Sajgon.
Potem pojechaliśmy do ogródka jornadowskiego, gdzie wylizałem 8 gałek wyśmienitych lodów Grycana. Upał był wściekły, więc taka ilość sorbetów była wielką frajdą. Zalałem to znakomitą Ice Tea - mam wrażenie, że ostatnio składniki naturalne zwyciężają w jej składzie z syntetycznymi.

Teraz zasiadłem do ściągania arabskiej muzyki z fora Arabii, a potem horror w TV.