"Przed ukończeniem drugiego roku życia dzieci nie powinny oglądać telewizji
Nowoczesne technologie korzystnie wpływają na umysł dziecka - przekonuje wielu uczonych. Dzięki nim dzieci uczą się selekcji informacji, i strategicznego myślenia. Problemem jest to, w jakim wieku dzieci mają dostęp do telewizji i komputera.
Z raportu "Archives of Pediatrics & Adolescent Medicine" wynika, że dzieci przed ukończeniem drugiego roku życia nie powinny oglądać telewizji. - Ilość impulsów wzrokowych i słuchowych, które dziecko w ten sposób otrzymuje, przekracza jego możliwości percepcji"
"Teleinfekcja", Monika Florek-Moskal, Wprost - Numer: 23/2007 (1276)
Cholera, właśnie uświadomiłem sobie, że już nie potrafię prawidłowo podać adresu bibliograficznego. W zamian życie nauczyło mnie SQL. Co lepsze?
Tak czy siak. Lektura całości powyższego artykułu przeraziła nas tak, ze od czasu lektury chłopaki widzieli włączony telewizor przez najwyżej kwadrans. Ulka zauważyła, że dzięki temu, nawet jak oni śpia trudno jej znaleźć coś sensownego w telewizji. A to chyba dlatego, że nie szukamy najlepszego programu z obecnie nadawanych, ale czegoś sensownego "obiektywnie". No i kończymy przed DVD z Indii.
BTW - jak ktoś myśli, że bolly to kolorowe sari, miłość bez pocałunków i słodkie piosenki niech rzuci okiem na trailer (już o tym filme chyba wspominałem, ale jestem nim niezwykle zajarany):
Nowoczesne technologie korzystnie wpływają na umysł dziecka - przekonuje wielu uczonych. Dzięki nim dzieci uczą się selekcji informacji, i strategicznego myślenia. Problemem jest to, w jakim wieku dzieci mają dostęp do telewizji i komputera.
Z raportu "Archives of Pediatrics & Adolescent Medicine" wynika, że dzieci przed ukończeniem drugiego roku życia nie powinny oglądać telewizji. - Ilość impulsów wzrokowych i słuchowych, które dziecko w ten sposób otrzymuje, przekracza jego możliwości percepcji"
"Teleinfekcja", Monika Florek-Moskal, Wprost - Numer: 23/2007 (1276)
Cholera, właśnie uświadomiłem sobie, że już nie potrafię prawidłowo podać adresu bibliograficznego. W zamian życie nauczyło mnie SQL. Co lepsze?
Tak czy siak. Lektura całości powyższego artykułu przeraziła nas tak, ze od czasu lektury chłopaki widzieli włączony telewizor przez najwyżej kwadrans. Ulka zauważyła, że dzięki temu, nawet jak oni śpia trudno jej znaleźć coś sensownego w telewizji. A to chyba dlatego, że nie szukamy najlepszego programu z obecnie nadawanych, ale czegoś sensownego "obiektywnie". No i kończymy przed DVD z Indii.
BTW - jak ktoś myśli, że bolly to kolorowe sari, miłość bez pocałunków i słodkie piosenki niech rzuci okiem na trailer (już o tym filme chyba wspominałem, ale jestem nim niezwykle zajarany):
