Chłopaki zaczęli podnosić głowy. Na razie wygląda to dosyć zabawnie, główki chwieją im się bowiem na wszystkie strony jak samochodowym pieskom. Cieszy jednak nowa umiejętność, zwłaszcza że używają jej do poznawania świata (świata? naszego pokoju co najwyżej). Rozglądają się na prawo i lewo, a że otoczenie dosyć nudne, więc szybko zaczynają narzekać.
Oprócz tego kąpiemy, karmimy, poimy i w ogóle rodzicujemy na całego. Zwłaszcza Ulka ? w końcu na nią spada 80% wysiłku opiekuńczego. Wczoraj w dodatku się podziębiła i dociągnęła do 39C. Ja przy takiej temperaturze wymagałbym lotniczej ewakuacji medycznej, a Moja Dzielna i Kochana Ulka stała się jedynie nieco małomówna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz