Irytuje mnie nieodmiennie, że najlepsze pomysły na wpisy (nie tylko wpisy) mam w wannie bądź w autobusie. Niby mógłbym pisać na palmtopie, ale jakoś mały ekranik zabija we mnie natchnienie (szukałem mniej egzaltowanego słowa ale po całodziennym obcowaniu z informatyzacją nie znalazłem).
Wczoraj odbyłem pierwszą praktyczna lekcję jazdy samochodowej. Niestety znowu skończyło się na teorii, nauczyłem się sterować światłami, wycieraczkami i skrzynia zmiany biegów. To ostatnie urządzenie trochę mnie niepokoi, bo nie wiem jak machać gałką bez patrzenia na nią.
Zaskoczyło minie, że gębą mi się sama śmiała na myśl o prowadzeniu samochodu. Jak dotąd jedynym pojazdem samobieżnym był skuter w Puszkarze i wiele się nim nie najeździłem. Pamiętam jednak, że sterowanie czymś o własnym napędzie jest interesującym doznaniem. Zobaczymy jak to będzie z nieporównanie większym od skuterka Oplem Corsą.
Mam jednak wrażenie, że ekscytacja ustąpi miejsca przerażeniu jak tylko wyjedziemy na Al. Niepodległości.
Wczoraj odbyłem pierwszą praktyczna lekcję jazdy samochodowej. Niestety znowu skończyło się na teorii, nauczyłem się sterować światłami, wycieraczkami i skrzynia zmiany biegów. To ostatnie urządzenie trochę mnie niepokoi, bo nie wiem jak machać gałką bez patrzenia na nią.
Zaskoczyło minie, że gębą mi się sama śmiała na myśl o prowadzeniu samochodu. Jak dotąd jedynym pojazdem samobieżnym był skuter w Puszkarze i wiele się nim nie najeździłem. Pamiętam jednak, że sterowanie czymś o własnym napędzie jest interesującym doznaniem. Zobaczymy jak to będzie z nieporównanie większym od skuterka Oplem Corsą.
Mam jednak wrażenie, że ekscytacja ustąpi miejsca przerażeniu jak tylko wyjedziemy na Al. Niepodległości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz