Zadzwonił do mnie Michał i z miejsca sfrustrował. Jak zwykle zresztą.
Kiedy ja znalazłem pracę w Korporacji, on wyjeżdżał do Libanu. Teraz ja przeszedłem gruntowne szkolenie z Oracle 10i, a on w tym czasie siedział w Liberii pod granicą ze Sierra Leone.
Cóż za symetria?
Miałem zamiar napisać jeszcze coś o tym, że i moja i jego sytuacja ma zalety i wady.
Niestety muszę wracać do pracy (
czwartek, stycznia 26, 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz