wtorek, stycznia 31, 2006

Druga jazda


Dziś to już prowadziłem jak Chuck Norris.
Dotarłem do trzeciego biegu, zatankowałem i użyłem wycieraczek.

Łzy Chucka Morrisa leczą raka.

Chuck Norris nigdy nie płacze.

Wiedza, którą zdobyłem dziś:

- pod koniec hamowania warto wcisnąć sprzęgło, żeby nie zgasł silnik

- po zmianie biegu można od razu puścić sprzęgło, pod koniec zaś tego procesu warto zacząć wciskać gaz

- na światłach wrzucić luz, a kiedy się kończą wskoczyć na jedynkę

- jedynka służy do ruszania (to już złota myśl Ulki)

Eeech, blachosmrody

Brak komentarzy: