
Tydzien temu jechalem z Ulka riksza na Chadni Chowk.
Teraz telepie sie 138 przez wyboje Alei Zielenieckiej.
Juz tesknie za Indiami. Bardzo.
Pierwsze pare dni w pracy nie daly czasu na wspomnienia. Ale kiedy po pracy czekalem na autobus nastawilem sobie muzyke z Monsunowego wesela, ktora nakrecalem sie przed urlopem. Zachrypniety i przesterowany glos Kishore Kumara od razu przeniosl mnie do rikszy przedzierajacej sie przez zatloczone ulice Varanasi.
Ulka z lekkim zawodem w glosie powiedziala, ze wyobrazala sobie ze muzyka bedzie tu grala na okraglo, a slyszymy tylko (tylko?) ruch uliczny.W tej samej chwili z porozwieszanych na slupach glosnikow w ksztalcie patefonowych tub ryknela muzyka, a ulica rozblysla setkami lampek porozwieszanych nad jezdnia.
No i po raz kolejny pokochalismy dom wariatow z miliardem wynedznialych, niesamowicie halasliwych, natretnych i wscibskich ale wiecznie usmiechnietych pacjentow.
Teraz telepie sie 138 przez wyboje Alei Zielenieckiej.
Juz tesknie za Indiami. Bardzo.
Pierwsze pare dni w pracy nie daly czasu na wspomnienia. Ale kiedy po pracy czekalem na autobus nastawilem sobie muzyke z Monsunowego wesela, ktora nakrecalem sie przed urlopem. Zachrypniety i przesterowany glos Kishore Kumara od razu przeniosl mnie do rikszy przedzierajacej sie przez zatloczone ulice Varanasi.
Ulka z lekkim zawodem w glosie powiedziala, ze wyobrazala sobie ze muzyka bedzie tu grala na okraglo, a slyszymy tylko (tylko?) ruch uliczny.W tej samej chwili z porozwieszanych na slupach glosnikow w ksztalcie patefonowych tub ryknela muzyka, a ulica rozblysla setkami lampek porozwieszanych nad jezdnia.
No i po raz kolejny pokochalismy dom wariatow z miliardem wynedznialych, niesamowicie halasliwych, natretnych i wscibskich ale wiecznie usmiechnietych pacjentow.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz