sobota, października 08, 2005

India No Problem

Powinienem wrzucac relacje codziennie, bo dzieje sie tyle, ze polowe
zapominam niemal od razu.

Ale chyba bede spisywal wrazenia analogowo, a potem wklepie do bloga.
Po prostu szkoda czasu na siedzenie w kafejkach internetowych. Zresztą
kazdemu sie wydaje, ze pobyt w Indiach zasluguje od razu na
internetowe relacji. Niekoniecznie.


Co by jednak ne mowic, to sporo spostrzezen, ktore widywałem na

stronach internetowych i wydawaly mi sie banalami okazalo sie
nadzwyczaj prawdziwymi.
Wyjatkiem jest "Indie kraj kontrastow". Tu nie ma kontrastow. Wszedzie
syf, zgielk i upal.

Oj, bedzie o czym pisac, bedzie :)

Brak komentarzy: