piątek, grudnia 30, 2005

Pomarańczowe wspomnienia

Nastawiłem sobie w pracy płytę kupioną rok temu na Majdanie Nezależnosti w Kijowie. Błyskawicznie stanęły i przed oczami (i uszami) wspomnienia sprzed roku. Polityczne oceny pozostawiam innym. Mnie wystarczają wspomnienia zmarzniętych ludzi podskakujących w rytm muzyki, oklaskujących do upadłego Juszczenkę i Tymoszenko, uśmiechających się na widok zagranicznych obserwatorów w wioskach na końcu świata i tańczących na ulicy kiedy otworzyła im się szansa na lepsze jutro.

Bieżącej pracy co prawda niewiele ale chciałbym poskreślać wszystkie punkty z mojej checklisty i wkroczyć w Nowy Rok z czystą kartką.

Brak komentarzy: