No i siedze znowu w sali z trzema klamkami na każdych z trzech drzwi.
Tyle, że tym razem nie jest to rozmowa w sprawie pracy a prezentacja aplikacji obsługującej costam.
Cholerne XP, a moze moj laptop, ktory ma jakies dziwne schizy przy wpisaywaniu polskich liter na tej stronie. Zaraz po jakims polskim znaku diakrytycznym zabiera sie za publikacje posta.
Tyle, że tym razem nie jest to rozmowa w sprawie pracy a prezentacja aplikacji obsługującej costam.
Cholerne XP, a moze moj laptop, ktory ma jakies dziwne schizy przy wpisaywaniu polskich liter na tej stronie. Zaraz po jakims polskim znaku diakrytycznym zabiera sie za publikacje posta.
BTW
Wyglada, ze powoli relaksuje sie w tym hiperproduktywnym otoczeniu na tyle, zeby powrocic do blogowania. Jezeli znajde czas w wknd to postaram sie uzupelnic braki z ostatniego miesiaca.
Niezly to zreszta paradoks, ze kiedy dzieja sie rzeczy warte odnotowania to brak czasu na ich opisywanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz