piątek, maja 18, 2007

Rottweilerojamnik

Psinka
Spotkałem wczoraj w parku pod PKiNem rottweilerka w rozmiarze jamnika. Polubił mnie od pierwszego wejrzenia, bo przespacerował sporą część okolicy wokół Placu Defilad. Najwyraźniej się zgubił, a że miał kaganiec szanse na przekąszenie czegoś przed znalezieniem domu marne.

No i wziąłem go na pasek, zaproponowałem cztery parówki za 1,53 i ruszyliśmy na poszukiwanie właściciela. Przez następne trzy godziny poznałem wszystkich właścicieli psów z rejonu Pałacu Młodzieży.

Kiedy zaczął zapadać wieczór z braku możliwości ugoszczenia nowego kolegi wyekspediowałem go na Paluch.

Już w domu śledziłem stronę schroniska, żeby poznać jego dalsze losy. Zdjęcie się jakoś nie pojawiało, mimo obiecywanej aktualizacji co dwie godziny...

Poranny telefon do schroniska radośnie to wyjaśnił - noc piesek spędził w domu. A ponieważ rozdałem swój telefon paru psiowym współszukaczom, więc zainteresowani dostali dobrą nowiną jeszcze przed obiadem.

Brak komentarzy: