piątek, maja 25, 2007

Długi poranek

Chłopaki obudzili nas o 5:45 (Ulke budzili również w nocy, a ja wsypałem się wyśmienicie). Wyszedłem o 7:42 do pracy, zostawiając Ulką na pastwę dzidziusiów.

...parę godzin później na gTalku:

"uff, nakarmione, przewinięte, zalekowione, wysmarkane,utulane, położone, napojone,zaśnięte, pozmywane, poodkurzane, wyprane, powieszone, pogłaskane, ucałowane, pokrojone, zaparzone, posmarowane i moge jeść śniadanie
Sent at 9:53 AM on Friday"


Brak komentarzy: