Ubawiła mnie dziś Agnieszka. Na powitanie zaserwowała historyjkę, o tym że ten głupi Kaczor (nie sprecyzowała który) zupełnie zwariował, bo znalazł w kierownictwie TVNu agenta: ?On już wszędzie tylko agenci i agenci.?
Sprostowałem uprzejmie, że to nie Kaczyński, ale Gazeta Polska.
?No, ale ten głupek się na pewno z tego i tak cieszy?. Hmmm, "cytując" Kurskiego ? ?ciemny lud i tak to kupi.? Blond lud w tym wypadku.
Jedziemy dalej, podsuwam nazwisko Subotić. ?A tak, tak. To nie ten z TVN, ale jakiś inny?. Ano inny ? podmienione zdjęcia. ?Nie, nie. Oni jakiegoś innego? jako to się mówi? Że go ujawnili??
Dekonspiracja to się nazywa, dekonspiracja.
Niezależnie od tego, kto w zamieszaniu ma rację, a kto nie ubawiłem się setnie. Trudno o lepszy przykład bezrefleksyjnego łykania medialnej papki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz